Chciałambym z całego serca podziękować Bogu za dar spotkania na mojej drodze życia Ojca Józefa. Jego świadectwo żywej wiary w Jezusa Chrystusa zmieniło mnie całkowicie.
Pamiętam jak trafiłam do Mocnych w Duchu i podziwiałam Jego otwartość i miłość do ludzi ale nie miałam śmiałości do niego podejść. Pierwszy raz miałam z nim bezpośredni kontakt podczas spowiedzi generalnej. Byłam przestraszona i bałam się bardzo czekając w kolejce. W pewnym momencie weszła starsza kobieta, bardzo tęga i roztrzęsionym głosem zapytała, czy spowiada tu ksiądz i czy On czasami nie krzyczy na ludzi podczas spowiedzi. Następnie wybuchła ogromnym płaczem i wyznała, że wiele lat nie była u spowiedzi. Wtedy otworzyły się drzwi, w których stanął Ojciec Józef z uśmiechem na twarzy i otwartymi ramionami, przytulił czule Tę kobietę, mówiąc do niej, co się stało moje dziecko! Spowiedź się odbyła a kobieta wyszła znowu w obięciach Ojca szczęśliwa i radosna jak dziecko.
Taki był właśnie nasz kochany Ojciec radosny, przepełniony Bożą miłością i dla niego człowiek był najważniejszy. Ojciec Józef dał mi przykład swoim życiem, że można zaprosić do swojego życia Boga i z nim współpracować i ufać we wszystkim. Ojciec Józef był autentyczny i charyzmatyczny, i wierny nadchnieniom Ducha Świętego. Chwała Ci Panie za Niego!
Beata